środa, 14 września 2011

Zalety przesiadki z samochodu na rower

Autorem artykułu jest Krzysztof Burchardt


Czy stanie w korkach to twoje hobby? Lubisz dawać zarobić stacjom benzynowym za coraz wyższe ceny benzyny? Nie robisz sobie nic z tego, że twoja forma jest coraz gorsza? Czas najwyższy przesiąść się na rower.
W naszym kraju jeszcze nie jest to tak modne jak na przykład w Holandii, ale z roku na rok daje się zauważyć, że coraz więcej osób jeździ regularnie na rowerach. Zalet jazdy na rowerze jest zdecydowanie więcej niż wad. Poniżej przedstawię najważniejsze zalety.
Rower jest najtańszym środkiem transportu. Nie licząc kosztów jego zakupu, nie wydamy ani grosza za przejechanie kilometra naszym rowerem. Nie musimy go tankować, kupować biletów. Po prostu wsiadamy i jedziemy. Jeżeli dbamy o nasz środek lokomocji jego ewentualne naprawy zdarzać się będą tak rzadko, że z pewnością zauważymy ile pieniędzy zostało nam w portfelu po przesiadce z samochodu na rower.
Nie musisz stać w korkach ani tłoczyć się w autobusie. W zatłoczonych miastach zyskujesz masę czasu dzięki temu, że nie musisz stać w korkach ani czekać na zatłoczony autobus. Nie musisz stać w gorącym, nie klimatyzowanym autobusie obok otyłej kobiety z wyraźnym wąsem, która zapomniała się przedwczoraj umyć. Z czasem wybierzesz sobie takie ścieżki, które doprowadzą cię szybko do celu.
Zaczynasz doceniać to, czego wcześniej nie zauważałeś. Jadąc samochodem mijasz ciekawe miejsca na tyle szybko, że często nawet ich nie dostrzegasz. Jadąc rowerem jedziesz o wiele wolniej, masz większe pole widzenia, nie zasłonięte przez słupki boczne samochodu. Dzięki temu jesteś w stanie zobaczyć więcej a jeżeli coś dostatecznie cię zainteresuje, możesz zatrzymać się lub zboczyć ze ścieżki by podjechać bliżej. W większość miejsc, w które można dojść, można też dojechać rowerem. Autobus czy samochód może nie mieć możliwości dojechania do najciekawszych dla oka miejsc.
Rower jest najbardziej ekologicznym środkiem transportu. Jeżdżąc rowerem nie zatruwasz środowiska. Nie emitujesz spalin. Jednak zanim inni to dostrzegą, musisz uzbroić się w cierpliwość i znosić jazdę wśród kopcących samochodów.
Wzmacniasz swoje mięśnie i poprawiasz formę. Tego nie jesteś w stanie zrobić za kółkiem samochodu. Jeżdżąc regularnie każdy jest w stanie zgubić kilka zbędnych kilogramów. Ja osobiście zgubiłem w tydzień pięć kilogramów. Przy odpowiednim treningu nasza forma wzrośnie na tyle, że w końcu przestaną nam doskwierać bóle nóg, pleców itd. W przyszłości zaowocować to może tym, że nie będziemy osobami upośledzonymi ruchowo, otyłymi, zagrożonymi miażdżycą czy zawałami serca. Jednym zdaniem sport to zdrowie ale to już temat na inny artykuł.
Oszczędzasz pieniądze. Wspomniałem już o tym wcześniej ale teraz zajmę się konkretami. Od czasu gdy odstawiłem samochód i przesiadłem się na rower - jest to najczęściej okres od wiosny do jesieni, gdy nie jest za zimno aby jeździć - miesięcznie jestem w stanie oszczędzić około 200 zł, które wcześniej wydawane były na dojazdy do pracy, czy na zakupy. Jednak ja osobiście do pracy mam tylko 10 km i jeżdżę oszczędnym dieslem, więc zastanów się ile możesz oszczędzić jeśli jeździsz paliwożernym benzyniakiem. Dodatkowo rower może być dobrym środkiem transportu codziennych, drobnych zakupów. Wystarczy tylko dokupić do niego koszyk by większość codziennych zakupów zmieściła się na rower. Nie zapomnijcie jednak o dobrym zabezpieczeniu roweru podczas robienia zakupów.
Dzięki jeździe pobudzasz mózg do aktywności i wydzielasz endorfiny. Endorfiny są hormonem szczęścia. Po dłuższej jeździe na rowerze zaczynasz odczuwać zadowolenie z jazdy. Przyspieszone bicie serca powoduje lepsze dotlenienie mózgu a dzięki temu możesz wymyśleć coś, co pozwoli ci w twoim rozwoju osobistym np. otworzenie własnej firmy dokształcanie się itd.
W tym momencie warto się zastanowić czy jeździmy samochodem do pracy bo nam wygodniej czy dlatego, że mamy do niej daleko. Moim zdaniem jeżeli do naszej pracy mamy do 15 kilometrów w jedną stronę, warto zastanowić się nad przesiadką na rower ze względów zdrowotnych. Godzina dziennie spędzona na rowerze nie jest godziną straconą. Podczas gdy w pracy bardzo często przez 8 godzin siedzimy przed komputerem, taka jazda rowerem pobudza nasz organizm do aktywności. Z rana gdy przyjedziemy do pracy, nie jesteśmy zaspani bo już zdążyliśmy się obudzić jadąc na rowerze. Podczas drogi powrotnej jedziemy spokojnym tempem relaksując się po stresującym dniu w pracy, dzięki temu nie przenosimy swoich kłopotów w pracy do domu.
Moim zdaniem wszystkie wymienione korzyści przyćmiewają wszelkie inne wady. Opisanie wad jeżdżenia nie ma sensu bo ich nie znam. Jeżeli sam nie jeździłbym na rowerze, nie wymyśliłbym, że mogę życiu robić to, co umiem najlepiej czyli przepisywać i pisać teksty.
---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 23 sierpnia 2011

Rower treningowy na poprawę sylwetki


Autorem artykułu jest Przemysław Kałka


Parę tygodni temu naszła mnie myśl, aby wyciągnąć z piwnicy rower. Wyczyścić go dobrze, nasmarować i przygotować do nowego sezonu. Sezonu 2009 – czasu powrotów. Wznowiłem treningi po trzech latach przerwy. Dobry momentem okazał się czas kiedy patrząc w lustro – miałem wrażenie, że to nie ja. To nie moje ciało.
Wchodząc na wagę stwierdzałem: „za czasów młodości, kiedy to treningi były najważniejsze, nie mogłem przekroczyć 80kg”. A tego dnia moja waga ukazała magiczną cyfrę 88kg. Stwierdziłem – dosyć. Nie będę sam się okaleczał. Wyciągnąwszy rower treningowy, postanowiłem zmienić swoje przyzwyczajenia. Od pary tygodni na rowerze spędzam minimum 3 dni w tygodniu po około 30-60 minut. Efekty widoczne, spadło ok. 5-6cm w pasie, i na wadze ukazuje się teraz 82-83kg.

Rower treningowy – który używam jest już wysłużony (3-4 sezony używany był przez kogoś innego). Wykorzystuję obecnie możliwości – jazdy na świeżym powietrzu (zimą już tak pięknie nie będzie). Na szczęście znalazłem już kilka sztuk rowerów treningowych – stacjonarnych. Do zimy jeszcze troszkę, ale już dziś myślę o tym, który rower „zainstaluje” w swojej małej siłowni. Przyznam szczerze, że jestem zaskoczony cenami. Są takie, na które mnie stać, a jest kilka modeli – w których cenie kupiłbym samochód. Ale czego się nie robi dla zdrowej sylwetki ?

Patrząc na siebie po tym okresie jak wznowiłem treningi i dołączyłem do tego rower jestem miło zaskoczony. Oprócz tego, że zdarza mi się wsiadać na rower i jechać przed siebie (tak daleko aż mi się znudzi) i trwa to niekiedy ok. 2-3 godzin. Sporo poprawiła mi się kondycja. Kiedyś problemem było podbiegnięcie do tramwaju czy autobusu, a teraz to żaden problem. Zdarza się tak, że zamiast roweru – wychodzę pograć w piłkę. Pierwsze mecze były najtrudniejsze po 15 minutach brak sił. I musiała być przerwa. A teraz gramy po 30 minut i krótsza przerwa. Uważam, że to właśnie od jazdy na rowerze poprawiła mi się tak wydolność i kondycja. Wiadomo sam rower cudów nie zdziała – więc czasami trzeba również pobiegać. Uwielbiam ganiać za piłką (człowiek się na ogląda piłkarzy w TV, a później sam chce to wszystko robić, to co oni potrafią z piłką). Ostatnio spędzam każdą możliwą chwilę na rowerze, i zdarza mi się że korzystam z niego 5 razy w tygodniu.
Moja rada – zamiast w ciepły dzień wsiadać do samochodu – proponuję podjechać do pracy rowerem (inaczej to się ma, jak mamy 20km do pracy – wtedy już tak nie za ciekawie...). Aczkolwiek od czasu do czasu można podjechać na dwóch kołach, niż na czterech. Może potrwa to dłużej – ale lepsza będzie kondycja i wydolność. A i sylwetka smuklejsza.
Mój stary znajomy od prawie 15lat jeździ wszędzie rowerem. To po prostu jego hobby, i szczerze? Podziwiam go. Mając prawie 50lat, nie wygląda na swój wiek. Ludzie dają mu średnio 10lat mniej. I dla niego nie istotne czy zima czy lato. Zdziwiło mnie kiedyś jak zobaczyłem go zimą na rowerze. Śnieg – a on na jednośladzie. Widać, że jazda rowerem sprawia mu przyjemność. I powiem wprost – widzę również same plusy w tym. I szczerze zachęcam do spędzenia niedzielnego dnia – wraz z rodziną na wycieczce rowerowej – niż na oglądaniu nudnych filmów w TV, czy na DVD.

Powracając do tematów rowerów treningowych – na co należy zwrócić uwagę przy zakupie takowego. Przede wszystkim dobrze by było gdyby rower – był dostosowany do naszych wymogów. Do tego zwróćmy uwagę, w jakim okresie go chcemy używać, jeśli tylko w okresie zimowym – kupmy tańszy – mowa o rowerze stacjonarnym. Na okres wiosenno – letni można by się pokusić o rower do jazdy po mieście (przy tym to będzie mnóstwo kombinacji).

---
HellHound.pl - najlepszy sprzet fitness i siłowy

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 18 sierpnia 2011

Renowacja roweru cd - malowanie ramy etap trzeci

Malowanie właściwe w porównaniu z malowaniem podkładem wymaga precyzji,skoncentrowania uwagi i    przemyślenia Jakikolwiek popełniony błąd może przyczynić się do nieodwracalnych efektów
Pomalowana wcześniej minią rama jest już  sucha i z powodzeniem można ją malować na dobre .

Przedtem sprawdzę czy nie ma zacieków i niedociągnięć .Wszystko w porządku . Ramę umieszczę w tym samym stojaku i miejscu gdzie była malowana podkładem . Jeszcze tylko napełnię pojemnik przygotowaną wcześniej farbą i będę  malował . Na efekty trzeba będzie poczekać .  Cdn

środa, 17 sierpnia 2011

Koło smiechu

Droga jedzie biznesmen na rowerze .
Spotkał go pijak i pyta .
- Skąd to się ma taki rower
Biznesmen odpowiada
- Nie pije się to się ma
Po roku biznesmen zbankrutował
zabrali mu rower za długi idzie sobie drogą.
obok przejeżdża pijak rowerem
Biznesmen pyta
-Skąd to się ma taki rower
Pijak mu odpowiada
-Sprzedało się butelki to się ma

wtorek, 16 sierpnia 2011

Renowacja roweru cd - malowanie ramy etap drugi

Malowanie minią to malowanie wstępne farbą podkładową, która ma na celu zabezpieczyć metal przed skutkami korozji .Oczyszczoną ramę przygotowałem do malowania umieszczając ją w stojaku pod wiatą aby zapewnić dostęp do malowania i swobodny przepływ powietrza Przygotowaną ramę malowałem pistoletem malarskim ze względu na uzyskanie  lepszego efektu poprzez równomierne nałożenie farby co przyczyni się do ładniejszego wyglądu W czasie malowania użyłem maski malarskiej aby zabezpieczyć drogi oddechowe przed oparami rozpylanej farby . Następnie etap trzeci malowanie właściwe cdn..